Z rozmów

Autor: Konstancja Motyl, Gatunek: Proza, Dodano: 24 grudnia 2017, 01:36:26

Może i nie wierzę, ale lubię słuchać o Bogu... czemu, czemu, jak to czemu? Lubię historie miłosne, szczególnie gdy opowiadają o miłości po grób, w zdrowiu i w chorobie, no i wiesz.. takiej pasji przez, którą czasem sami nie wiemy, czy mamy ochotę na kogoś wrzeszczeć czy się z nim kochać.

Jak byłam w Lublanie to zaczęłam pisać wiersz do Pana Boga... nie, nie list. Pisałam mu wiersz, w którym dziękowałam za to, że mogłam usłyszeć tykanie zegarów w Ołomuńcu, wypić wino w Luzzarze widząc majaczących się na horyzoncie rybaków znad rzeki Pad. Dziękowałam mu jeszcze za kilka rzeczy, czując się jak dziecko, które w przejęciu klęczy i stara się nie oderwać oczu od świętego obrazka. Zdawało mi się wtedy, że to warunek tego, czy te słowa dojdą do Pana Boga czy nie. Jak to, czy doszły? Nigdy ich nie wysłałam. Chwilę tą kartkę ze sobą nosiłam, zjeździłam z nią Austrię, Niemcy i całe Bałkany, potem gdzieś zostawiłam, może przez przypadek a może nie. Wiesz, wszystkie słowa wydawały mi się naprawdę małe, chciałam dać mu coś wspanialszego, ale nic nie miałam. Jak to jak? Jak przestaje się wierzyć? A co, myślisz, że obudzisz się w jakiś piątek albo niedzielę i postanowisz krzyże w domu pościągać, do Kościoła już niechodzić i księdza się wyrzec? Wiary się nie zostawia przy niedzielnym rosole, nie porzuca się jej na progu dyskoteki. Koniec wiary  to koniec miłości. Ona jeszcze dzwoni do Ciebie przez jakiś czas, nie odbierasz, uciekasz myślami a potem... potem coraz rzadziej i rzadziej o niej pamiętasz, aż w końcu i ona przestaje o Ciebie zabiegać. I zostajesz sam. Może przez chwilę, przez krótki moment wydaje Ci się, że teraz będzie łatwiej. W końcu sam sobie jesteś Panem Bogiem, ale życie bez niego nie jest łatwe. Musisz być silny, wymagać od siebie i ciągle pamiętać o czasie... a wiesz, weszłam kiedyś do małego kościółka na Malcie. Nie wiem, co sobie myślałam... może, że mnie coś tam tknie, jakiś krzak się zapali, gołąb przefrunie nad głową albo spotkam czyjeś oczy i poczuję, że kosmos próbuje mi coś powiedzieć. Nikogo nie było, nic się tam nie wydarzyło i chyba Pan Bóg był wtedy w innym miejscu. 

Komentarze (9)

    •    
    • 24 grudnia 2017, 02:13:08

    jesteśmy tacy okropni przez te słowa

    •    
    • 24 grudnia 2017, 02:24:21

    PÓŁ DNIA MNIE NIE MA
    a mówią, że jeszcze mniej
    PRZEPRASZAM, ŻE TYLE CZEKAŁAŚ
    musiałem umrzeć i się przyjrzeć
    CIĄGLE MYŚLĘ JAK TO JEST JAK
    wzrusza mnie twoja literka na a
    PÓŁ DNIA MNIE NIE MA, ŻE TO TEST
    staram się być
    ALE SAMA WIESZ

    żeby z nikim się nie bić
    żeby uśmiechała się do nas policja
    ale żeby nikt mi tego nie zazdrościł oraz tobie też

    żeby moja dziewczyna była taka zajebista jak tamta
    a tamta taka zajebista jak moja dziewczyna

    po cichutku jak na pierwszej nutce
    na paluszku
    mój ci boże

    w pustym kościele na długiej górze
    zobaczyć jak to coś wychodzi z ołtarza
    bo wyszło

    i gdzie byli wszyscy święci?

    Trzeba ludzi nie lubić za ten sposób myślenia
    lepiej się od nich odwrócić
    i krzyczeć, że jebać policję

    bo naprawdę jebać trzeba ten sposób myślenia

    PÓŁ DNIA MNIE NIE MA
    a mówią, że jeszcze mniej
    PRZEPRASZAM, ŻE TYLE CZEKAŁAŚ
    nie wiem gdzie byłaś, ty też nie

  • Piotrek zwariował:)

    •    
    • 24 grudnia 2017, 12:10:09

    Może tak, a może nie. Nie wiadomo
    https://youtu.be/MANKljb1p-Q

  • magicznych Świąt i pocałunków :)

  • Pierwszy raz poważnie.

    •    
    • 24 grudnia 2017, 16:52:39

    Spokojnych Świąt

    • . .
    • 28 grudnia 2017, 01:01:17

    Spostrzeżenie trochę dydaktycznie podane, niemniej trafne

  • Dziękuję Nino za odwiedziny!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się