P.B.

Autor: Konstancja Motyl, Gatunek: Poezja, Dodano: 12 maja 2017, 23:26:31

słońce się dopiero narodzi

a narodzi się z ciebie i ze mnie

w gęstej świetlistości obmyję 

mojej dziewczynie włosy rozpuszczone

w jasnym dniu 

 

 

***

 

nienarodzona myśl drży 

na wargach dziewczyny

melodyjnie 

 

leżę w błogości dziewczęcych

ramion unosząc w sobie

jej pęczniejącą czerń

 

widzę siebie i innych spowitych

w nieogarnionej purpurze 

kielicha czasu

 

Komentarze (5)

  • no kurczę, nie wiem, co napisać
    bo z jednej strony pierwsze dwa wersy są spoko
    ale włosy rozpuszczone w jasnym dniu to już pensjonarski styl
    druga zwrotka - po nic
    z trzeciej fajne unoszenie w sobie pęczniejącej czerni, nie żaby na kolana powalało, ale "koło chałupy bydzie"

    a końcówka pojechała sztambuchem do kości!

  • Wieczorami jestem XIX-wieczną pensjonarką.

  • ;)

  • Już przy pierwszej degustacji nie smakuje mi:

    "jasnym dniu"
    "dziewczynie", "dziewczyny", "dziewczęcych" (w sumie jakby w ostatniej zwrotce było coś dziewczęcego to byłoby nawet spójne)
    "nienarodzona myśl"
    "kielicha czasu"

    Danie niezbyt wybitne, ale najadłem się.

  • To są dwa osobne wiersze, tyle powiem.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się