Femme

Autor: Konstancja Motyl, Gatunek: Proza, Dodano: 30 czerwca 2015, 22:10:48, Tagi:  zaburzenie osobowości zależnej gorszy dzień płeć jest nieistotna femme płeć stwarza ograniczenia

leżą obok moje rzęsy, włosy i paznokcie

patrzę na nie

nie zależy mi


leżą obok moje piersi, biodra i łono

patrzę na nie

nie zależy mi

 

na byciu kobietą

zależną


Komentarze (33)

  • Bałem się że tekst będzie po francusku i nie zrozumiem;)
    W sumie gdyby nie ostatnie dwa wersy możnaby całkiem inaczej interpretować jako wiersz o uprzedmiotywujacym (uff..) mężu leżącym obok żony;) Chociaż może mówić o żonie: moje rzęsy to dość słabe..

  • A z innej beczki to jak ma się zdjęcie profilowe do podmiotu lirycznego?;) Podmiot liryczny to nie Ty jednocześnie?

  • Eee tam nie zależy! Kolejna maska pozoru nakładana na prokreację.

  • Pasuje mi to "nie zależy" do taga: gorszy dzień:)

  • Franciszek

    nie znam francuskiego, więc proszę się nie bać, tekstów w tym języku u mnie nie będzie.
    zdjęcie do podmiotu??? nijak. podmiot liryczny = autorka? nieee daleko mi od tego.
    wątek męski to dobry trop, ogólnie chodzi o płciowość, ale dzień gorszy i nawet mi się o tym gadać nie chce.

  • Witold

    no właśnie, efekty prokreacji ubezwłasnowolniają.

  • brakuje rodzajnika la, chyba, że to jest po polsku.;)

  • serio musi być rodzajnik? myślałam, że femme w rozumieniu jako rodzaj żeński to po prostu femme. nie wiem Valerka, nie znam francuskiego, słowniki mnie pokłamały.

  • Czy mężczyzna też mógłby być niezależny od penisa? Czy byłby potrzebny kobiecie? Czy kobieta wyszłaby za mężczyznę bez penisa?

  • serio tak, francuz by określił ;)

  • facet musi dać szczęście kobiecie, nie?;)

  • w kobiecie jak i w mężczyźnie drzemie ogromne pragnienie posiadania fallusa.

    •    
    • 01 lipca 2015, 16:16:41

    Eksterioryzacja z avatara w (pery)feerie barw

    Hej ツ

    http://www.youtube.com/watch?v=I_RcsuWaOAk

  • Co wszyscy z tym moim avatarem? To nie jest ok ze pokazalam swoje kolorowe oblicze? Wrocic do black&white?

    •    
    • 02 lipca 2015, 01:41:45

    Avatar? Piękna kobieta i bąbelki latają :)

    •    
    • 02 lipca 2015, 06:45:14

    (serio pchasz botox w usta?) czizas

  • Piotrek nic w usta nie pcham! No...czasem wpycham do ust rozne pysznosci ale nie w usta.It's all natural.

    •    
    • 02 lipca 2015, 09:03:47

    :-*

  • Make love not war.

    •    
    • 02 lipca 2015, 09:18:40

    Raw tone evolve.

  • Awatar ten urzeka. Zakochany byłem przez moment ;-)Ciągle do niego wracam :-)

    Napisałem o męskim narządzie, bo wiersz wydaje się nieco feministycznie naiwny. Kobieta ma atrybuty kobiece fizyczne i tyle, to część jej tożsamości płciowej. Tożsamość w nas, tożsamość na zewnątrz nas. Trzeba to jakoś przemyśleć. A tu takie odzielenie. Zupełnie nie wiem czym miałby być ten tekst. Manifestem, pretensją? Jesli tak, to do kogo jest zwrócony?

  • Nie wiem czemu nie zależy ci na ciele. Ciało nie ogranicza kobiety. Jest narzędziem takim samym jak umysł. Problem dopiero powstaje wtedy, gdy ktoś myli kobietę z jej ciałem, lub ona sama na to pozwala. Traktuje się je jako całość, a nie element.

    Piękne ciało i uroda są w prządku. Razem z ładną głową (nie chodzi mi tylko kształt) i zgrabną duszą, dobrze się uzupełniają. Mi na moim zależy tak samo jak na porządku w głowie.

  • Ludwig, Ignacy i inni czytający.


    Tożsamość w nas często nie jest zbieżna z tożsamością na zewnątrz i o tym jest ten tekst. Jeśli kobieta nie czuje się kobietą, to nie zależy jej na kobiecych atrybutach, wręcz czuje do nich niechęć, obrzydzenie, to z kolei prowadzi do zaburzeń osobowości, często do osobowości zależnej tj. takiej u której występuje przesadna potrzeba bycia pod opieką, prowadząca do zachowań nacechowanych uległością oraz strachem przed opuszczeniem. Osoba dotknięta tym problemem zdrowotnym charakteryzuje się unikaniem podejmowania ważnych decyzji dotyczących swojego życia, wykazuje chęć przekazania odpowiedzialności za nie swojemu otoczeniu.

    Czy mężczyzna mógłby być niezależny od penisa? Hm to zależy, jak napisałam powyżej potrzeba fallusa tkwi i w kobietach i mężczyznach, rzecz jasna w różnym stopniu. Mężczyzna nie czujący się mężczyzną będzie miał to przywiązanie do narządu dużo słabsze niż mężczyzna czujący się mężczyzną, który jedynie chce się uwolnić od szufladkowania w ramach płciowości oraz nakładanych na mężczyzn (z racji posiadania przyrodzenia, które ewokuje różne role kulturowe) obowiązków.

    Ignacy, nie utożsamiaj mnie jako autorki z peelem. W moim przekonaniu ciało jest ograniczeniem jak i narzędziem, niestety niedoskonałym, często wadliwym. Ja patrzę po prostu na człowieka, nie na jego płeć, wiek, wygląd ciała, "ładność" czy "nieładność". Denerwuje mnie, gdy ktoś patrzy na mnie jako na kobietę wyłącznie i łączy to z siecią stereotypów, przekonań dotyczących płci żeńskiej.

    Ten tekst to nie jest żadna poezja, to jest tylko moja refleksja.

    Pozdrawiam.

  • Co to za dziwy? Jak ktoś ma zaburzenia tożsamości płciowej to niech coś z tym zrobi. Może operację zmiany płci. Mnie zwisają mecze, ligi i telewizor, i jestem raczej odwrotnością kulturysty, a mimo tego tekst wydaje mi się słabą pretensją.

  • Ludwig

    No tak, powinno się robić. szczególnie, że wszyscy ludzie mieszkają w miastach, mają dostęp do terapeutów, psychiatrów i hajs na zmianę płci, którą można sobie na promocji w tesco za 9.99zł kupić.

    Członek też Ci zwisa?
    Ok dla Ciebie pretensja, dla mnie refleksja.

    Pozdrawiam
    Motyl Konstancja

  • PS w moim mieście mieszka Pan Ludwig, któremu młodzież polska ufundowała zmianę płci.
    Dostał taki wpierdol, za to że pokazał się w damskich ciuchach na mieście, że nawet człowieka potem nie przypominał.

  • świetny tekst! absolutnie świetny!

  • Łukasz Kuźniar

    dziękuję Panu bardzo! ten tekst to tylko zapalnik do dyskusji, rozmowy...refleksji jakiejś, o którą ciężko, gdy nie jest tematem "na topie" rozdmuchanym przez media.

  • Członek stoi. Awatara masz takiego, że niemoże nie stać. Konstancjo, mówię o dążeniu do samej zmiany płci jeśli jest taka potrzeba rzeczywiście. Nie ważne ile to trwa. Samo podjęcie działania to już sukces. Nawet niech to trwa kilknaście lat. Liczy się czy coś robimy czy tylko narzekamy, pogrążamy się w dziurze, deprecji, zazdrościmy, szarpiemy się i inne takie. Porada psychologiczna nie kosztuje mająteku, a od czegoś się zaczyna. Cierpliwość, konsekwencja, chęci, wytrwałość, a na końcu dopiero pieniądze.
    To dotyczy nie tylko takiego tematu. Przecież nikt tekstowi nie zarzuca braku zasadności istnienia. Jeśli inni coś w tym znajdują dla siebie to w porządku. Cały czas mówię o swoim odbiorze. Trąca mi takim płytkim feminizmem. Ale to mój odbiór.

    Pozdrawiam

  • literówki mi się wkradły

  • "Cierpliwość, konsekwencja, chęci, wytrwałość..." och Ludwigu, mi wydaje się, że tak zaszczute,zastraszone,napiętnowane przez otoczenie osoby są słabe psychicznie..i doprawdy nie wiem..nie wydaje mi się, by trwały cierpliwie i konsekwentnie wiele lat w postanowieniu, że kiedyś coś się zmieni. Poświęcają najlepsze lata swojego życia, nie żyjąc jako osoby, którymi się czują, w niezgodzie ze swoją płcią...to nie jest narzekanie, to po prostu uginanie się pod ciężarem.

    Dzięki za Twoje odczucia i podzielenie się nimi!

  • Dobrze, ze sie zgadzamy, pozdrawiam.

  • Piękne, współczesne i trafne :) Pozdrawiam

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się